Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl
Ludwiczek!!! Świetne imię! Jak będziesz miała chwilę wyślij fotkę Ludwiczka. Ja kocham pieski. Moje hrabianki na łóżku rozwalone obok mnie :)
No proszę! I pracowałaś koło Porażki! W środku lokal może i nie zachęca, ale jedzenie doskonałe. I muszą mieć naprawdę świeże produkty bo żołądek mnie nie bolał. Polecam Ci faszerowane bakłażany albo falafelki. Pyszne. Jeśli miałabyś czas to kup mi to bardzo proszę. I powiedz Pani sprzedawczyni że wierna klienta z Wrocławia serdecznie pozdrawia. Ona mnie ostatnio już czaiła.
A miesa nie jadam już prawie 20 lat.Ale weganka nie jestem. Nie wyobrażam sobie życia bez jajek i maślanek.
Ah, no i mopsiki są najlepsze! Jeden właśnie biega po moim pokoju, Ludwiczek :)
Tak, z Poznania już :) Byłam z dolnego śląska i dlatego trafiłam do Wrocławia do kliniki z choróbką, ale studiowałam wtedy już w Poznaniu. I tak sobie dojeżdżam :) Niby teraz pociągiem to żaden problem, bo 2h, ale co miesiąc tłuc się, szkoda pieniędzy, czasu itd. A na badania przyjeżdżam zawsze dzień wcześniej i nocuję u siostry męża, bo pociągiem z rana byłabym o 8.30 we Wrocławiu dopiero, żadnego innego rozsądnego. No i 23 do Poznania, po badaniach, siostrę męża zabieram ze sobą :) Porażkę znam z nazwy, nigdy mnie nie podkusiło, żeby tam wejść, ale teraz koniecznie muszę! Pracowałam niedaleko Porażki ;) Za to znam Mixturę i tam podają czekoladowy tofurnik i boskie wege burgery! Nie wiem czy znasz :) Więc wzięłabym dla Ciebie te warzywka, tylko mogą nie dać rady, jak je już 22 kupię i zanim przetrwają przeboje podróżowo-gościnne :D Jesteś weganką/wegetarianką? :) Ja bardzo próbuję, ograniczam mięso do minimum, ale jeszcze czasem mam ochotę.
Ty z Poznania jesteś!!!! To Ty masz dostęp do najlepszej wegańskiej knajpki w Poznaniu - PORAŻKA. Znasz ją??? Zawsze jak jestem w Poznaniu to muszę tam iść jeść!!! Przywieź mi proszę z PORAZKI warzywa w sosie orzechowym hahahahahaha
A mopsiki są boskie!!!!!!!!
Opisze Ci cały moj ubior, najlatwiej mnie poznac po skarpetkach, bo wiekszosc mam w mopsy 😂 milo bedzie z kimś pogadac, bo zwykle siedzę, zasypiam i odliczam minuty do przyjscia dr, żeby zdążyć na najwczesniejszy pociag do poznania. I tam co miesiac po lek. Juz mi tak zbrzydlo, ze fajne towarzystwo będzie super odmianą :)
Ageha - miałam 19.01 jechać po wyniki ale pojadę we wtorek, to się zobaczymy. Będzie tłum ludzi to musimy się umówić co do ubioru hahahaha Będziemy pewnie krążyć na trasie - punkt pobierania krwi i pokój nr 5. Obgadamy sprawy :)
Iwosko - my darling - nie wiem jak się tutaj serduszka wstawia, wstawię Ci zatem na whats app :) Dziękuję Ci bardzo!!!
Naleczko moje słonko :-) Nie damy się tym wynikom i tyle w temacie :-) chociaż ja jak zwykle też panikuję tym razem dla Ciebie się trzymam :-)
Nala, bardzo dobrze pamiętam Twoje serducho i dlatego jestem czujna. Inna pani dr w klinice pytala, dawno temu, czy kolatania nie występują. Poznuej uslyszalam, ze nie lek, ale zrobilam u internisty ekg dla spokoju. Bylo ok, a kobieta mojemu mezowi rozpoznala po ekg niedomykalnosc zastawki, madra kobieta ogólnie. Wyszlo, ze stres przez paskudna prace, ktora juz zostawilam, ale zawsze nam na uwadze kazdy nowy objaw ;) gdybys zechciala wpasc, to bedzie mi bardzo milo. W przeciwuensrwue do lekarzy, bylas dla mnie zawsze kopalnia wiedzy :) no i chcialam sie zorientowac jak wygladalaby z formalnej strony zmiana lekarza, bo tak jak zawsze mowimy, glaskania po glowie nie chce, ale chocby jakiegos wsparcia w trudnej sytuacji, bo poki co, to mnie rodzinna wspiera z kolataniami, bolami kosci itd ;) wiesz zresztą jak jest! Milego dnia Moja Droga!-😊