Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl
BasiaM, Paloma, wydaje mi się, że każdy musi przejść taki czas "zaprzeczania". Potem złości :)
Że przecież to nie mogło mi/nam/jemu/jej się przydarzyć. Ja w ten okres wskoczyłam za to trochę później ;) Przyjęłam chorobę na klatę, zero stresu. Są leki- super. Posypało się właśnie wtedy, gdy zaczęłam odczuwać skutki uboczne. Dokładnie bóle kości, stawów, mięśni, bóle głowy, opuchlizny, stan podgorączkowy przez długi czas.
To też chyba musi praktycznie w każdego uderzyć. A to wszystko, co tu piszemy dowodzi temu, że i Wam na pewno uda się przejść z tym do "codzienności", na tyle na ile wszyscy jesteśmy w stanie.
Oby jak najszybciej i dużo dużo zdrowia! Pamiętajcie, że prawdopodobnie każdy z nas tutaj odczuł to co każda z Was/bliska osoba i nie ma głupich pytań. Warto pytać o każdą pierdołę i wątpliwość, mi to pomagało osiągnąć spokój umysłu. Gdy byli ludzie, którzy pisali mi po prostu "tak, kości bolą w trakcie terapii tym lekiem".
Ja nadal czasem zaklnę w stylu "na ch.... mi ta choroba, wysiadam", ale nie jest tak źle. Pozdrawiam!
Dzieki dziewczynki za wsparcie, bo powiem szczerze,ze ja przechodze to gorzej od meza.
Nala przykro mi, ze Ciebie spotkalo jeszcze cos gorszego. Zycze Ci duzo zdrowka. Do uslyszenia wkrotce. Wysylam gorace usciski dla wszystkich
dziękuję Wam za posty.... chyba nie ma nic lepszego jak wsparcie osób borykających się z tym samym problemem... dobrze, że jest taka możliwość.... :) Tak na prawdę to do mnie ta myśl, że jest to tak poważna choroba jeszcze nie dotarła....
Paloma - na pewno jesteś mega wkurzona. Ja przeklinałam wszystko i każdego. Krzycz jeśli to Ci pomaga. Biegaj aby emocje opadły. Rozwal talerz jeśli Ci to pomoże wyładować emocje (byleby nie talerz od kompletu hahahah) Ale wierz mi białaczka nie jest straszną chorobą. Ja żyje już z nią ponad 11 lat i jest dobrze.
Ja mam druga chorobę śmiertelną, tysiąc razy gorszą od raka, więc zabrzmi to głupkowato - ale trzeba się cieszyć, że to tylko białaczka.
Trzymajcie się!!!
Witaj Basiu. Co do Twoich problemów po leku - to się nie przejmuj. praktycznie każdy z nas to przechodzi. Bóle, gorączka i wszystko inne co opisujesz. Zawsze wtedy piszę aby dac sobie czas. Organizm przyzwyczai się do leku i będzie już tylko lepiej! Trzymaj się Basiu. I nie czytaj dziwnych rzeczy w necie bo to tylko ogłupia :)
Basiu witaj w klubie. Ja choruje 21lat bedzie w marcu.Poczatki sa trudniejsze, ale pozniej wszystko sie ulozy. Pamietam, ze na poczatku brania glivecu tez chyba przez m-c mialam bole kosci, stawow i miesni, ale dr nie mowila o zadnym guzie. Bralam ibuprom bo mozemy tylko leki p.bolowe niestereidowe. Staraj sie normalnie funkcjonowac ,i po prostu normalnie zyc, miec przyjaciol i w miare mozliwosci korzystaj z zycia. Zycze zdrowka i serdecznie pozdrawiam
choroba nas trochę ogranicza, ale nie jest tak źle. Ja choruje 4 lata biorę nibix, pracuje a najgorsze są początki. Wspieraj męża bo bardzo będzie tego potrzebował, kontroluje wyniki i powodzenia
Paloma, wspulczuje ci ale na Boga się nie złość przyjmijmy chorobę z pokorą, bo są gorsze.
dzięki Iwoska25.... dam radę... miałam rozpoznaną białaczkę we wczesnym stadium WBC tylko 37 tys... ale teraz mam już 4,3 tys. (to było tydzień temu)... ciekawa jestem co będzie 08 marca - mam kontrolę... pozdrowionka :)
Paloma -to pytanie dlaczego mnie to spotkała stawia sobie każdy. Nie ma na nie odpowiedzi i po prostu trzeba bez tej odpowiedzi zacząć żyć. Nie ma innej drogi! Powodzenia!