Moja diagnoza: przewlekła białaczka szpikowa - faza przewlekła. Rozpocząłęm miesiąc temu terapię lekiem Glivec. Ciekaw jestem jak długo udaje mu się blokować rozwój choroby. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi, życzę zdrowia i uśmiechu:) Pozdrawiam dareks@orange.pl
Witaj Jadziu. Twoje słowa jak balsam na mom smutną duszę kochana 3
Dziękuję, już mi lepiej. Ból na święta odpuścił to i humor wrócił. Tylko leje dziś u nas, więc w domu siedze, bo nie ma czym oddychać.
Tak, bez alko da się żyć, racja, tylko cydr to po prostu samczy taki............a że mam słabą głowę to i smutki wszystkie po nim uciekały. Ale trzeba wybrać.......... ściskam serdecznie
Och Nala odezwałaś się, to super. Pomyślałam o Tobie i zajrzałam na stronę a tu miła niespodzianka, Jak się czujesz?. Wracając do używek to niestety trzeba spasowac i wybrać zdrowie. Bez tych specjałów można funkcjonować Pozdrawiam 🙂 ❤️
Kosma - no za dużo piwa jak na tydzień. Ja lubię cydr, więc święta nie jestem, ale u Ciebie za dużo. Ostatnio z bolu i załamania popiłam leki i tramal cydrem, nie jestem z siebie dumna.............. ale nie piłam pół roku. Ja po alko puchnę, żołądek mnie czasami boli, więc dałam sobie spokój z piciem........No a przy okazji czułam, że wydolnośc do bani po piciu, więc nie pijam juz
Basiu M - jak się czujesz kochana??? Zdecydowałaś się na masaż mimo braki prześwietlenia???
Sprycel jest fajny!!!
Pamiętaj, że szprycer wchłania się przez wątrobę, więc nie możesz jej oczyszczać lekami, bo wypłuczesz z wątroby lek!!! Bierz leki na wątrobę tak 12 godz przed spryclem!! Dziwne, że lekarz Ci tego nie powiedział. Najlepszy dla mnie był i jest nadal olej z ostropestu. lej lniany z apteki też super oczyszcza wątrobę.
Też zatrzymywała mi się woda w organizmie. Piłam herbaty z pokrzywy, herbaty zielone, sk z brzozy (naturalne diuretyki) oraz brałam furosemid. Wysypki nie miałam, to nie pomogę.
Hansz - olej z wiesiołka! Bardzo go lubię. Nie jest smaczny ale świetnie działa. a i na problemy skórne jest rewelacyjny!!
Kosma ja na początku choroby to przez 4 lata może dłużej nie piłam nic, brałam wtedy zastrzyki interferon, bo takie było leczenie. Teraz jest zupełnie inaczej, ale musisz uważać aby nie przesadzić bo ta chemia jest dość silna. Ja też się od czasu do czasu napije wina, drinka czy piwa ale zawsze z tyłu głowy coś mówi stop. Ja dobrze rozumiem że chciałoby się, Pozdrawiam 🙂 ❤️
Muszę ograniczyć tak raz w tygodniu, bo wiem że do raz w tygodniu bo puchnę pod oczami strasznie a nasila się najbardziej jak nawet jedno piwo wypiję i wyglądam koszmarnie, od spryclu lepiej się czuję ale nie wiem czy mi się wydaje czy jest tak faktycznie ale sił i wytrzymałość i wydolność mi się zmniejszyła, czy też to zauważyliście ?
a ja ostatnio mam ochotę na zimne piwko, smakuje mi ostatnio Łomża niepasteryzowane... tak pół szklaneczki, bo więcej nie dam rady.... ha,ha...
Kosma zle odczytalam Twoj post bo 3,4 piwa a ja szybko zerknelam i odczytalam ze 3/4 piwa, wiec 8 piw w tygodniu to wydaje mi sie, ze przesadzasz bo miej na uwadze leczenie. Trzymaj sie i ciesz sie ze jest ok.