Ostatnie odpowiedzi na forum
Nala ja Ciebie rozumiem bardzo dobrze, czytalam Twoje poprzednie wpisy i rzeczywiscie przezywalas koszmar.Dlaczego zmieniono Ci glivec, czy byly zle wyniki czy testowanie lekow nowszych, bo przy glivecu czulas sie przeciez dobrze.Ja nigdy nie mialam problemu z leczeniem gdy byl potrzebny antybiotyk, nikt mi nie zakazywal czy wymawial, ze jestem chora podczas leczenia glivecem.Moja dr nie kazala brac paracetamolu i wreczyla mi broszurke w ktorej pisze z czym koliduje glivec. Po 17 latach choroby/w marcu rocznica/ ja sama juz wiem co jest dla mnie dobre. Dlaczego piszesz'to byly piekne czasy', nie poddawaj sie. Nie wiem czy odstawienie glivecu wogole jest mozliwe, wszedzie sie slyszy ze trzeba brac do konca ..... . No ale miejmy nadzieje, ze idzie ku lepszemu.Zycze wszystkiego dobrego i powodzenia w leczeniu dla poczatkujacych .
Nala wszyscy bylismy testowani na poczatku leczenia glivecem,ale nie bylo innej opcji a wiadomo ze rokowania w bialaczce byly marne. I jednak dobrze ocenic nalezy dzialanie glivecu a jeszcze lepiej tych, ktorzy go wynalezli. Jesli chodzi o przemieszczanie sie to nie ma co sie szufladkowac tylko normalnie zyc oczywiscie pamietac nalezy o slabszej odpornosci, ale bez przesady. Ja teraz w miare pogody biore kijki i robie bardzo dlugi spacer na lepsze samopoczucie i kondycje.ROBSON066 z uwagi na Twoj mlody wiek lekarz zrobi wszystko aby bylo ok wiec mysl pozytywnie - zdrowka
ANBRA dzieki za wsparcie i rozsadna wypowiedz. My wszyscy na tym forum jedziemy przeciez na jednym wozku.Pozdrawiam
Leszku Wawa nie mialam zamiaru nikogo obrazac a jak to tak odebrales to przepraszam. bo nie chce abys opuszczal forum z mojego powodu, Napewno kazdy chory gdy uslyszal diagnoze BIALACZKA to w glebi serca szukal pocieszenia i wsparcia od lekarza.Ale jak wiadomo nie kazdy ma szczescie w swoim nieszczesciu.Ja jestem osoba wierzaca, ale mam swiadomosc ze moje zycie i zdrowie zalezy w duzej mierze od medycyny. Zawsze od swojej p. doktor podczas wizyty slysze slowa pokrzepienia i jest wtedy lzej na duszy i chec isc dalej. Zycze wszystkiego dobrego, zdrowka.
Anbra , przeczytalam tresc Twojego wpisu i jestem zdziwiona, ze jest przymiarka do odstawienia glivecu. Ja w marcu zalicze 17 lat choroby w tym leczenie glivecem 12 lat i na ostatniej wizycie w styczniu 2014r moja doktor pomimo, ze od 3 lat mam dobre wyniki molekularne ,/wogole robione od 3 lat/ i caly czas dobre wyniki cytogenetyczne nie przewiduje odstawienia glivecu. Nie jest jeszcze wiadome co sie moze zdarzyc po jego odstawieniu.Lekarka Twoja 1 kontaktu to nawiedzona kobita, moze powinna byc teologiem. Poki co trzeba sie cieszyc, sa leki a ile beda dzialac to na ta chwile nikt nie jest w stanie zgadnac a beda dzialac napewno dlugooooooooooooooooo.Jestescie mlodzi i glowa do gory,Zdrowka
.
ajkarmazyn nie martw sie , ze na kazdej wizycie brdzie inny lekarz, wazne aby hematolog i oni juz sie dogadaja nawet Ty nie bedziesz wiedziala o tym.W tej chorobie decyzje lekarzy nie moga byc tendencyjne. Wyniki Twoje w marcu juz beda dobre. trzeba myslec pozytywnie, ze sie uda.Jaka dawke bierzesz.Jednak glivec jest jednym z lagodniejszych lekow dla naszego organizmu i ze zmiana nalezy czekac na decyzje lekarza. Wlasnie jutro jade po glivec i na wizyte do mojej Pani doktor a jade 200 km. Pozdrawiam
nowa 24 - gdzie tam 10 lat przezycia, conajmniej 25 albo i dluzej.... Moim zdaniem powinnas miec biopsje szpiku kostnego i sytuacja bylaby jasniejsza. Ja choruje prawie 17 lat i nigdy nie mialam roblemu ze sledziona lub watroba. Nawet na poczatku choroby sledziona byla w normie tylko krwinki biale 22 tys. i rozmaz podejrzany, ale zaraz mialam biopsje szpiku.
bialaczka nie jest choroba genetyczna, nie ma mozliwosci sie zarazenia,/chyba ze przeszczepimy jakis narzad od osoby chorej / a kilkanascie lat temu sposob leczenia i diagnozy byl nieporownywalny do obecnego, Z ta chora rodzina na pbs to dziwna historia.Piotrze lekarz pierwszego kontaktu powinien ci dac skierowanie na badania skoro masz dolegliwosci i to bez zadnego ale. A siemie lniane polecam, tylko troche je pogotowac chociaz 5 min.
Na problemy zoladkowe polecam siemie lniane, ja przez prawie 17 lat choroby jadam je regularnie.Dziala ono rewelacyjnie na zoladek i jelita.Mnie juz woda mineralna nie smakujeobecnie gotuje sobie kompot z jablek i popijam, zauwazylam nawet ,ze po popiciu nim glivecu jest ok.Filippos mysl pozytywnie o swojej chorobie, napewno sie wszystko ulozy i bedzie remisja a grzeszki nie sa duze od czasu do czasu mozna sobie pozwolic na imprezke.
robustus musisz byc cierpliwsza,wvnik z badan molekularnych przychodzi do lekarza prowadzacego i trwa to ok.miesiaca/tak jest w moim przypadku/.