od 2013-11-10
ilość postów: 563
Jednak te generyki dają znać o sobie, żołądek je odczuwa i to bardzo. Nala ja się przyznam, że chyba od zawsze co 2tygodnie dawkę opuszczam, robię to dla siebie, dla komfortu. Dzisiaj idę na urodziny też wypada nie wziąć, ale nie bierzcie przykładu ze mnie w tej kwestii bo każdy reaguje inaczej. Życzę Wam przede wszystkim wytrwałości, zdrowia.
😁Wesołych świąt!
K 5555 chodziło mi o leukocyty a nie o limfocyty - sorki
Nala ja też sobie poleguje ale mam trochę kłopotu bo mam 2 zebra pęknięte, i już 4miesiac a jeszcze czuję. Nie chcę pisać ale ponad 2 miesiące zajęło rozpoznanie. Życzę wszystkiego dobrego
K5555 ja z płytkami podczas leczenia nie mialam problemu ale limfocyty się bujaly i miałam przerwy w braniu leku. Po dobrych wynikach obniżyła mi dr dawkę. Obniżenie było też z powodu złego samopoczucia, bóle kości itp. 17 marca były pierwsze wyniki, wbc 23tysiace, za 2dni 27tys, ale to było 21 lat temu. Pozdrawiam
No nie wiem, ale coś mi się nic nie chce robić. Czuję się ok, a nie mam zrywu do niczego. Czyżby przesilenie wiosenne. Też tak macie. 😁
Myślę, że 2, 3 miesiące to dość krótki okres leczenia oby wyniki były idealne. U mnie po leczeniu glivecem akurat były szybko efekty nawet cytogenetyczne. Trzeba być dobrej myśli i być cierpliwym. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Nala, dziękuję. Muszę Ci powiedzieć, że zawsze dobry wynik godnie obchodze. Oby tak dalej. Pozdrawiam i życzę Ci dużo zdrówka.
.
Dziękuję dziewczynki. Będzie i u Was dobrze, lekarz musi dobrze rozpoznać działanie leku aby podjąć decyzję o wyborze dawki. Po zatym bierzcie pod uwagę, że to początek choroby. Ja przez 5lat brania interfronu nigdy nie miałam remisji cytogenetycznej, dopiero po glivecu. Też na skutek bardzo długo utrzymajacych się boli kości, stawów i innych dolegliwości dr zdecydowala obciecie dawki ale gdyby po badaniu wyszło źle to miałam wrócić do dawki wyjściowej, bezwzględnie. No, jest ok. Nie przynudzam już i życzę Wam bardzo, bardzo szczerze dużo zdrowia i wytrwałości. Jest takie powiedzenie "aby kogoś zrozumieć to trzeba samemu to przeżyć"
Kochani muszę się z Wami podzielić swoją radością, odebrałam wynik z badań molekularnych i 0,01!!!!!!!! Pozdrawiam
Basiu nie słuchaj swojej lekarki bo antybiotyk to ostatecznosc,zawsze przy infekcji moja dr to twierdzi. A grypa to oczywiście wirus, ale gdy dochódzi do zapalenia płuc, oskrzeli czy krtani itp to wtedy antybiotyk. Jeżeli chodzi o popijanie leku wodą to ja również mam do niej awers i gotuje kompot z jabłek i popijam. Nawet w ulotce wskazuje się sok jabłkowy, no oczywiście ten z kartonu to chemia i wybralam kompot, bardzo polecam bo mi się sprawdza. Już przez tyle lat to praktykowalam różne rzeczy, już teraz jogurt jem rzadko bolał mnie żołądek a po odstawieniu dolegliwości ustąpiły. Widocznie za dużo, ale należy próbować wszystkiego. Powolutku wszystko się ułoży. Pozdrawiam
Dziewczyny nie dolowac się tylko glowa do góry. Najtrudniejszy pierwszy rok......
.
.
Basiu M nie zniechecaj sie, moze masz grype a ludzie obecnie bardzo choruja i ciezko ja przechodza, nawet zdrowi. Ja mialam dzisiaj wizyte ale z uwagi na duzy mroz odlozylam za tydzien, bo kawalek mam dojechac. Te szumy to czyzby od imatinib, czy on ma jeszcze jakos nazwe bo ja biore Nibix/imatinibum/. Organizm musi sie przyzwyczaic, ja na poczatku bralam interferon i tez mialam przeboje. Daj sobie troche czasu i trzymaj sie cieplo i zdrowo.Pozdrawiam